BLACK STONE CHERRY zadebiutowało w 2007 roku doskonale przyjętym albumem "Black Stone Cherry”. Jeszcze przed tą premierą BSC uznawano za jeden z najbardziej obiecujących młodych zespołów rockowych. Grupa klasyczne gitarowe granie rodem z amerykańskiego Południa okrasza świetnymi melodiami oraz rewelacyjnym wokalem Chrisa Robertsona, którego dynamika i barwa głosu oscyluje między Eddiem Vedderem i Chrisem Cornellem!
W twórczości Black Stone Cherry obecny jest nieśmiertelny element muzycznej klasyki spod znaku Led Zeppelin czy Lynyrd Skynyrd, jednak całość podana jest w świeży sposób. Znajdziemy w ich twórczości energię AC/DC, surowość wczesnych płyt Soundgarden oraz ekspresję wykonawczą i bluesowe riffy, które kojarzyć się mogą z dokonaniami Alice In Chains oraz Guns'n'Roses. Dawno nie było na rockowej scenie tak ekscytującego debiutu
Na swojej drugiej płycie “Folklore and Superstition” grupa przypomina o swojej własnej tradycji Południa, na którą składa się lokalny folklor, gawędziarstwo oraz przesądy. - Tę naszą południową tradycję chcemy rozprzestrzenić po całym świecie. Ludzie mawiają: Pisz o tym, co wiesz. Właśnie to robimy - piszemy o tym, o czym mamy pojęcie - tłumaczy Jon Lawhon, basista grupy.